juz nigdy więcej... >> środa, 24 listopada 2010 14:58:27
Już nigdy więcej nie będę oglądać komedii romantycznych... tam jest tak wszystko idealnie, facet kocha, szanuje, dba, spełnia zachcianki, walczy! Powinni tego zakazać przecież to tylko dołuje samotne kobiety....
czemu dzisiejsi faceci tacy nie są? Nie napiszą: "pakuj się, bądź gotowa na 20, mam niespodziankę" i zabiera nas w jakieś fajne miejsce, nie mówię ze od razu za granice, ale do jakiegoś fajnego, małego hoteliku, gdzie możemy spędzić chwile tylko we dwoje...
Gdzie Ci faceci, gdzie te chłopy prawdziwi tacy...?????????????
komentarze [0]miłość... >> poniedziałek, 22 listopada 2010 22:08:05
No dobra... nie chce związku, ale jak patrze na zakochanych to mi się jakoś tak smutno robi...
Sama nie wiem czego chce...
nie chce się tłumaczyć przed facetem ze wszystkiego, ale chciała bym takich chwil tylko we dwoje...
Ale żeby ten mój facet było odpowiedzialny, dojrzały a nie zachowywał się jak dzieciak;/
komentarze [1]romantyzm... >> poniedziałek, 15 listopada 2010 22:05:48
No właśnie romantyzm, co on tak w ogóle znaczy?
Przecież to kobiety z natury powinny być romantyczna,a jak wiadomo facetom tej romantyczności brakuje. a my od nich tak jej wymagamy...
czemu w tych amerykańskich filmach jest tak że kobieta jest zapraszana na kolacje na pierwszej randce, a w Polsce? nic... zero... co jest z Wami faceci!?!?!?
Albo żeby chociaż kino, nic... czasem można usłyszeć od facetów ze "oni nie będą wydawać kasy na dziewczynę która dopiero co poznali"
I tak z Polek wyparowuje romantyzm.... a Faceci nawet się nie kapną żeby nam jakiś drobiazg kupić, pierdołę... Czasem jeden cukierek, ale nasz ulubiony, może być lepszym prezentem od perfum za 200 zł.
Faceci weźcie się w garść, przecież my Kobiety nie możemy być romantyczne także za Was... Pomóżcie nam w tym...
A jadąc samochodem przecierpcie piosenkę której nie znosicie, ale nam, kobietą wydaje się zaje****, poczekajcie Nasze uwielbienie na nią kiedyś przejdzie. Nam przejdzie i będziemy w was jeszcze bardziej zakochane, bo mimo ze jesteście facetami potraficie słuchać babskich, ckliwych piosenek...
Tak nie wiele a ile może zmienić...
Która z nas, kobietek nie chciał by spędzić pierwszej ranki na kolacji. Żeby "TEN" facet po nas przyjechał na CZAS, z różyczka. a podczas kolacji nie sprawdzał co chwila zegarka czy nie liczył w myślach ile musi zapłacić tylko niech się cieszy naszym towarzystwem. A po kolacji niech nas zabierze na spacer, gdy będzie zimno niech otuli nas swoja marynarka. I odwiezie do domu na pożegnanie delikatnie całując...
Ach............ jaki to piękny sen....
Pozdrawiam kobiety, którym też brakuje takich facetów i takiej romantyczności...
komentarze [3] >> poniedziałek, 20 kwietnia 2009 16:46:34
tak bez tytułu no bo co pisać...
szkoła, olana przez chłopaka... nudy....
wiem znowu się żale ale taki mój los, co zrobić... po prostu mam dosyć... tak mi się marzą wakacje... słoneczko... woda... i oczywiście wolne!!!!!!! kto z nas by tego nie chciał?? ale moja jedyna nadzieja to to ze w sumie to został taki malutki jeden miesiąc taj wstrętnej szkoły:)))))))) czy to nie pięknie brzmi??
lecę...
mam nadzieje ze będę tu częściej zaglądać:)))
komentarze [0]hmmm... >> niedziela, 13 lipica 2008 20:24:12
wiem dawno mnie nie bylo, tez tego zaluje ze tak sobi9e tego bloga olalam, w koncu tylko on mnie potrafil wyslychac i mnie nie ocenial... jemu moglam powiedziec wszystko a teraz jak go czytam to lezka w oku sie kreci i az plakac sie chce..jedno wiem napewno; tamte czasy byly fajne i chetnie bym do nich wrocila tylko wyciela bym kilka scen, faktow i rezczy:)
a teraz znowu sie psuje...znow potrzebuje jakoiegos "przyjaciela;))"
Adam ma mnie gdzies, woli kolego i z nimi spedzac czas, dziewczyny maja swoich chlopakow a mi pozaostaje spedzac czas samotnie;) ale moze ma to i dobre strony...?? w koncu moze zaczne lektury czytac...?? ale co to za wakacje skoro caly czas spedze nad ksiazkami w domu bez zadnych rozrywek??
mam juz tego naprawde dosyc!!!!
komentarze [0]Dla Kogoś... o Kimś... Po prostu dla Ciebie...;* >> poniedziałek, 9 czerwca 2008 14:45:49
Wciąż na przystani czeka łódź
I kurs na drugą stronę snu
A tam nic nie umiera
Tam kiedyś znaczy teraz
Tam wsród złocistych plaż
Zaczniemy wszystko jeszcze raz
Nie popełnimy dawnych zdrad
Znajdziemy radość prostych spraw
I klucz do naszych marzeń
Tam wsród złocistych plaży
To jedno z takich miejsc
Gdzie każde z życzeń spełnia się
Nie spotykamy się już chyba od
Dwóch lat
Zbyt późno zrozumiałem że to błąd
Zbyt późno fakt
Czy mnie usłyszysz tam gdzie jesteś dziś
I zechcesz znów na brzeg miłości wyjść
Czy zatrzasnęłaś już przede mną drzwi
Daj znać
Po każdej nocy wstaje dzień...
Tam nowa ziemia
Czeka nas
Tam śpią wspomnienia
komentarze [0]kolejny rok, znow starsza... >> czwartek, 31 stycznia 2008 13:53:00
no to znow kolejny rok, juz 2008 kolejne rocznice(nikotre pierwsze) szkoda ze takie wogole maja miejsce.
Mamy teraz 2008 wiec rocznikowa mam juz 18 ale skoncze dopiero za 10 miesiecy,
i w sumie juz jedna 18 mojej Kasi mineła, bylo swietnie, mimo ze sie spoznilam;pp ale wazne ze sie wytanczlam;))
i ogolnie teraz mam ferie i sie lenie i jestesm chora;((
papa
komentarze [0]szczesliwego nowego roku!!! >> poniedziałek, 31 grudnia 2007 18:56:46
komentarze [0]"Ostatni pocałunek..." >> niedziela, 2 grudnia 2007 19:20:19
Pozwól mi wrócić myślami do tamtych chwil,
Które spędziliśmy razem...
O nic więcej nie proszę!
Pamiętam dzień, co jak dym się tlił,
A nasze serca złączyły się razem.
Pragnęłam wtedy by ta chwila trwała wiecznie...
Byś został przy mnie już do końca...
I oddychał tym samym powietrzem...
Lecz ono chyba było zatrute...
Bo odszedłeś...I już nie wróciłeś...
Śmiejąc się ze mnie po cichu...Samą zostawiłeś...
Proszę Cię teraz tylko o jedno...
Chcę spojrzeć Ci w oczy i złożyć na Twych ustach ostatni pocałunek...
Źródło cichej rozkoszy...
komentarze [0]Wypadało by cos w koncu napisac... >> niedziela, 2 grudnia 2007 18:55:13
w sumie to nic sie nie dzieje... ciagle szkola nauka dom.... normalna rutyna..;p
tak od czasu do czasu zdazy sie cos ciekawego...
i chyba najwazniejsze jest to ze ze dzis mija pol roku od kad jestesm oficjalnie z Adamem... a w suemie to nawet tego nie doczulam...
teraz pozostaje mi wymyslec cos na sylwestra i jakos zaliczyc obecny semestr a z tym moze byc cieazko;pp
ale dam ze wszystkim rade;))
lece... buzki;*;*;*
PS Dziekuje Kochanie;*
komentarze [1]zmeczona codziennoscia... >> wtorek, 6 listopada 2007 20:09:48
a wiec co dzien to samo... dom, szkola, nauka, dom, szkola, nauka...
to juz staje sie nudne... nawet nie mam czasu na znajomych a co dopiero dla chlopaka....;(
ale zbliza sie weekend i moje urodzinki
i to jest najszczesliwasza wiadomosc... moze w konuc choc na chwilke zapomne o szkole i tuch wrednych nauczuycuielach;/// az zle sie robi na sama mysl...
ale ogolnie to mis ie uklada... coraz lepiej w szkle;) i w zwiazk;)
wiec nie mam co marudzic...
a teraz kilka fotek i lece...









komentarze [1]
nic... a moze cos;) >> sobota, 27 października 2007 18:08:03
nie wiem co mam napsiac... jestesmz Adamem, ucze sie(w krtake chodze do szkoly, ale daje rade) rodzice tez jakos zyja...
a bylam wczoraj w kinie na nocy filmozercow;))) i wogole wczoraj entuzjazu mialam ze kilku ludzi... a to dla tego ze na wystawie znalazla sie moja praca...;))) normalnie bylam heppy maxxxxxxxxx...
i nie wiem co jeszcze pisac....
co bylo to bylo teraz jest teraznijszosc... zyje chwila... kozystam z kazdej okazji;)



komentarze [0]
ideał kobiety?? >> czwartek, 25 października 2007 10:59:47
no wlasnie jest taki?? wiadomo kobieta powinna miec 2 rece, 2 nogi, glowe na karku i te wypuklosci znaczy pierski i zgrabna pupe;))
ale cos wiecej... blondynka czy brunetka??
puszysta czy szczupla??
inteligentna czy "pusta lalka"??
wysoka czy niska??
koor oczu...?
ja wiem ze tak od razu nie mozna tego stwierdzic ale przeciez kazdy ma taki ideal... wymoarzony, dokonaly i wierzymy ze on gdzies tam na swiecie zyje i jast dla nas ale co bedzie jak tak bedziemy na niego czekac i czekas a on sie nie pojawi?? a moze juz ktos dla kogo to my jestesmy idealem przejdzie nam obok nosa i nawet go nie zauwazymy bo wciaz bedziemy wypatrywac tego naszego idealu....
A teraz cos na zarty...:
ideal kobiety?
Podobna z charakteru do matki (nie swojej, tylko swojej przyszlej tesciowej, oczywiscie), dwa razy mlodsza, szczuplejsza i ladniejsza.
i na powaznie...:
ideał...daje tyle samo smutku ile radości...tyle cierpienia ile miłości...tyle złości ile namiętności...i nieważne jaka dziś panuje pogoda nie chcesz się z nim rozstać, bo każdej chwili szkoda...
komentarze [0]
powrót... >> poniedziałek, 8 października 2007 16:20:40
"Wspomnienia, które wrzuciłam do jednego worka nabrały dzisiaj nowych, świeżych kolorów.
Przypomniały mi się pierwsze loty, które otworzyły mi oczy na świat. Pierwsze nieopisywalne
uczucie szczęścia i wrażenie, że teraz możesz wszystko.
Pierwszy kontakt z malarycznym krajem i dreszczyk emocji.
Przypomniały mi się rozmowy z ludźmi, których nie zobaczę już nigdy w życiu.
Miejsca, do których chciałabym kiedyś wrócić.
przeszłość Przynosi mi potworny smutek i ból.
Więc odpycham wszystkie złe wspomnienia.
Czuję się w tedy taka bezradna...
Lecz również bezradna czuję się teraz.
Gdy myślę o przeszłości bądź mówię,
Myśli i słowa układają się w wyraźny obraz:
Widzę swoje cierpienie i strach,
A łzy w oczach mych
Od tak bardzo dawna...
Nie mogę nic zrobić...
Wnet ogarnia mnie smutek.
Chyba boję się jej"
wogole wspomnieneia przeszlosci sa trudne, czasem bola a czasem az chce sie z nich smiac;) warto pamietac tylko dobre rzeczy, a zle nalezy zakopac gleboko...bardzo gleboko;)))))))
PS zeby nie bylo dwa pierwsze teksty ca czyimis slowami... chociaz ja cos podobnego mogla bym napisac;)
komentarze [1]
brak słów... >> niedziela, 7 października 2007 18:53:39
ja tradycyjnie o uczuciach... bo ktos musi o nich pisac....
dlaczego myslimy o tym co bylo, jest i bedzie przeciez powinismy zyc chwila;) tak jest najlepiej...
dlaczego myslimy o ludziach spootkanych i o tych ktorych jeszcze spotkamy albo teraz spotykamy??;)
"dlaczego kochamy ludzi nie wartych naszej milosci?"moje poprzednie motto na blogu...
milosci jest pzyjemna gdy jest wciaz odkrywana na nowo... gdy wciaz jestesmy...ale jak po jakims czasie znow mamy kontak z tym co bylo i od nowa poznajemy kogos kogo znamy juz dobrze??znow uczymy sie go "na pamiec" a jak go poznamy i znow zniknie i odczuwamy ta puste po nim jak ja wypelnic...
moze i sposobem sa dodatkow obowiazki,ale one wypelniaja nam czas a nie mysli;) i co wtedy??


komentarze [1]